JoeMonster.org

Pokaż menu
Szukaj
 
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Warzywa - samo zdrowie, od którego... można się przekręcić

43 603  
139   25  
Mówią - jedz warzywa, bo to zdrowe. Ale czy wiedzą, co mówią? Okazuje się jednak, że było już trochę takich nieszczęśników, dla których warzywa okazały się ostatnim posiłkiem w życiu.

Zacznijmy od szpinaku…


Klątwa Popeye’a

Znienawidzony przez wielu i przez wielu też kochany - szpinak to nieodłączny element dzieciństwa. Z wojnami szpinakowymi mogły równać się tylko bitwy o brukselkę. Jednak od zjedzenia brukselki nikt jeszcze nie umarł… a od szpinaku owszem.

Ponad dwieście przypadków zatrucia bakterią E. coli, ponad trzydzieści niewydolności nerek i co najmniej trzy ofiary śmiertelne. W 2006 roku dostawcy szpinaku w Ameryce przeżywali trudne chwile, bo winny wszystkich tych nieszczęść okazał się surowy szpinak.



Tym jednym incydentem, jak powiedziałyby dzisiejsze media, szpinak zyskał tytuł najbardziej śmiertelnego ze wszystkich zielonych warzyw liściastych. Na szczęście zagrożenie dotyczyło tylko surowego szpinaku. Większość ludzi woli raczyć się tym wrednym warzywem po uprzednim uduszeniu lub usmażeniu.

Zostawmy teraz zielone, zajrzyjmy do czerwonych.

Śmiertelnie ostre chili



Papryczki chili. Przysmak, jakich mało - w odpowiedniej ilości są w stanie zabić smak nawet najbardziej wyrazistej potrawy. Mimo to nie brakuje „śmiałków” chcących wykazać się swoją odpornością na kapsaicynę i dosłownie opychających się ostrymi papryczkami. Czy grozi to czymś jeszcze poza pryszczami?

Z pewnością pieczeniem. I nie raz, na wejściu, ani też dwa, na wejściu i wyjściu. Jak mawia Wojciech Cejrowski, nie jadł nic naprawdę ostrego ktoś, kto nie zaznał pieczenia na wejściu i OBU wyjściach.



Cóż, jeśli przyjrzeć się szczegółom techniczno-fizjologicznym, to Andrew Lee też nie zaznał - ale tylko dlatego, że… zmarło mu się. Aspirujący szef kuchni, z zawodu operator wózka widłowego, Lee postanowił założyć się z bratem dziewczyny o to, który z nich da radę zjeść więcej ostrych papryczek. Przygotował sos pomidorowy mocno wzbogacony papryczkami z ogrodu ojca i pochłonął całą miskę…

Zakład wygrał, choć nie wiedział jeszcze, że przegrał życie. Objawy nasiliły się w nocy. Silne bóle były tylko zwiastunem tego, co miało nastąpić później - ataku serca wskutek wstrząsu anafilaktycznego. Ogromna ilość spożytej kapsaicyny wywołała reakcję alergiczną. Substancja zniszczyła ścianki żołądka i przedostała się bezpośrednio do krwiobiegu i pacjenta nie udało się już uratować. Tym samym Brytyjczyk dołączył do nieszczęsnego grona osób wykończonych przez warzywa.

Ziemniaka naszego powszedniego…



O tym, że zjedzenie surowego ziemniaka wywołuje gorączkę, wie każdy, kto kiedykolwiek próbował wywinąć się od pójścia do szkoły, czyli… każdy. Ale na tym nie koniec. Niestety.

Zielonych ziemniaków się nie je. Jeśli zmieniają barwę z typowej żółtej na zieloną, to znaczy, że wzrosła w nich zawartość solaniny - toksycznego alkaloidy. Konsekwencją zjedzenia zielonych ziemniaków mogą być mdłości, wymioty, biegunka… a to dopiero początek katalogu niechcianych objawów, „strony dla początkujących”, można by dodać.

Zła wiadomość jest taka, że nie trzeba wcale zjeść ziemniaków, by się nimi śmiertelnie otruć. Tragicznie przekonała się o tym pewna rodzina w Rosji. Ciąg fatalnych zdarzeń zapoczątkował 42-letni wykładowca uniwersytecki, który zszedł do piwnicy po ziemniaki. Te jednak zdążyły już zgnić na tyle, że wydzielały opary, które w dużym stężeniu okazały się trujące. Pozbawiły Rosjanina przytomności, a potem życia.



Kiedy minęło podejrzanie dużo czasu, a mężczyzna nie wracał, w jego ślad udała się małżonka… i podzieliła jego los. W śmiertelną pułapkę dał się zapędzić też syn zmarłej pary i jego babcia, która jednak, przed wejściem do piwnicy, zdołała wezwać na pomoc sąsiada. Z całej rodziny przy życiu pozostała tylko 8-letnia córka małżeństwa, która została w domu.

Brak wentylacji w piwnicy i kumulujące się gazy z rozkładających się ziemniaków okazały się zabójcze.

Groźne w każdej postaci



Morderczych warzyw było jeszcze trochę - groszek, kukurydza, sałata, a nawet ogórki wzbogacone salmonellą. Nie tylko surowe warzywa bywają niebezpieczne. To samo zdarza się niekiedy z mrożonymi - warto zachować ostrożność i unikać produktów niewiadomego pochodzenia.



Pal licho surowe warzywa, a nawet te mrożone (choć pozbawione smaku, zwykle nie są groźne…). Prawdziwe zło to warzywa w puszce. Do takiego wniosku musieli dojść policjanci z Los Angeles latem 2015 roku, kiedy po krótkim śledztwie odkryli, że niejaka Linda Jackson zaciukała swojego faceta… puszką groszku. Wniosek prosty - unikajcie puszek. Tylko dedukcja jakaś pokrętna.

Źródła:
1, 2, 3, 4, 5

Oglądany: 43603x | Komentarzy: 25 | Okejek: 139 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało